Wilki zaatakowały koło Witkowa


Co zostało z psa... – mówi mieszkaniec Skorzęcina (gmina Witkowo, powiat gnieźnieński). – Łeb i kawał skóry. I to wszystko.

Wilki do niedawna były prawdziwą rzadkością na zachód od Wisły. Ochrona sprawiła jednak swoje i dziś można te zwierzęta napotkać praktycznie w całej Wielkopolsce. Zdaniem leśniczych, nie jest to zła nowina – wilki pełnią rolę „sanitariuszy”. Zabijają zwierzęta najłatwiejsze do upolowania, czyli głównie stare lub chore.

Rzadko atakują zwierzęta domowe. Ale jednak to się zdarza. W lipcu 2016 roku doszło do takiego ataku w Wielkopolsce – wilcza wataha zabiła siedem owiec w Pleceminie koło Piły. – Wilki zaatakowały w nocy – opisywał tuż po zdarzeniu Waldemar Filip, leśniczy z Plecemina. – Noc była mglista, więc miały swobodę w działaniu. Trzy owce zostały rozszarpane i zjedzone do kości, dwie były wleczone do lasu, dwóch nie odnaleziono.

Teraz spora wilcza wataha pojawiła się na pograniczu powiatów gnieźnieńskiego (gminy Witkowo i Niechanowo) i słupeckiego (zwłaszcza gmina Powidz, ale także przyległa część gminy Słupca). Podobno stado ma liczyć nawet kilkanaście osobników.

To jest możliwe – mówi nasz rozmówca ze Skorzęcina. – Chodzę na polowania i kiedyś z ambony sam widziałem dziesięć wilków. A niedawno znajomy z Ostrowitego Prymasowskiego mówił, że w biały dzień przez drogę przebiegł mu basior. W Trzuskołoniu też mieli widzieć siedem wilków.

Nie mogę potwierdzić tej ilości – oponuje Karolina Fiutak-Łachowska, rzeczniczka prasowa Nadleśnictwa Gniezno. – Ale rzeczywiście wilki są u nas obserwowane, tak w naszym nadleśnictwie, jak i w nadleśnictwach sąsiednich.

Tereny między Witkowem i Powidzem sprzyjają wilkom – dużo lasów, pól, zabudowa raczej rozproszona. Lasy nieraz dochodzą niemal do samych domów. Właśnie tam ma gospodarstwo nasz rozmówca – kilka domów wśród pól, administracyjnie przynależnych do Skorzęcina. Parę tygodni temu stracił psa.


Usłyszeliśmy w nocy jakiś hałas – relacjonuje. – Ale nikt nie wychodził. Dopiero rano dziadek znalazł, co zostało z psa... Łeb i kawał skóry. I to wszystko. A dookoła wilcze tropy. Porwały psa z, można rzec, dobytkiem: palikiem, łańcuchem. To była taka mała suczka, ooo, jak ta tu krótkowłosa, bo to była jej matka.


Tropy niby były wilcze, ale...

Nie mamy pewności czy to wilki, czy mieszańce psa z wilkiem – mówi Karolina Fiutak-Łachowska. – Krzyżówki się zdarzają... Mamy co prawda zdjęcia z fotopułapek, ale nie jesteśmy w stanie na ich podstawie ustalić czy to wilki czy mieszańce. Powiadomiliśmy Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, pobrano próbki do badań. Na razie nie dostaliśmy informacji o wynikach.

Komentarze

  1. Takiego malego psa trzymac na lancuchu ? To ten lancuch wiecej wazyl niz pies.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wilków było mało a jest dużo. Nie poluje się na nie to się nie boją ludzi. Powinno się przywrócić polowania na wilki. NIe mówię, iż wszystkie wystrzelać ale powinny się bać podchodzić do ludzkich domów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podchodza do domow poniewaz sa glodne. Jakby mysliwi nie wybijali zwierzat w lasach to wilki mialy by na co polowac.

      Usuń
    2. Myśliwi sadyści znowu szukają usprawiedliwienia dla swoich poczynań.

      Usuń
  3. Do wilków jak do wilków, lecz do mieszańców powinno się bezwzględnie strzelać. Wilk do domów podejdzie jak jest bardzo głodny, lecz mieszańce w ogóle nie boją się ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu, przeczytałem, że chcesz strzelać do mieszkańców, a jednak mieszańców :D

      Usuń
  4. Wystrzelać wszystkie te skurwysyny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopie opanuj się. Ludzie najpierw wybijają dziki a potem mówią mamy problem z wilkmi. Może wytnijmy lasy to nie będzie ich na pewno.

      Usuń
  5. Pies na łańcuchu. Brawo. Nawet nie miał jak uciekać. Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Te dwa pieski bardzo sie boja. Zabrac mu te pieski bo znow wilki zabija albo sam krzywde zrobi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystkim na wsiach pozabierać psy bo wilki mogą je zeżreć? To chyba wilki powinny się bać podchodzić do domów.

      Usuń
  7. Kurier Słupecki już spapugował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się dziś przejechałem kupić KS. Podali źródło, a że minęło kilka dni, kto miał u nas przeczytać, ten przeczytał. Więc nie widzę problemu.

      Usuń
  8. Nagonka na wilki trwa. Od 200 lat nie ma udokumentowanej ataku na ludzi. Ale panowie myśliwi chcą zaspokoić swą rządzą mordu i móc znowu strzelać do kolejnego bezbronnego gatunku. Kłamcy, manipulanci i niszczyciele, którzy mienią się miłośnikami przyrody niszcząc ją. Godne największego potępienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa przypadki z ubiegłego roku z Wielkopolski:

      https://gloswielkopolski.pl/w-czluchowie-wilk-zaatakowal-mysliwego-schodzacego-z-ambony/ar/13471668

      https://gorzow.tvp.pl/38197398/dotkliwe-pogryzienie-wedlug-poszkodowanej-zaatakowal-ja-wilk

      Usuń
  9. Myśliwski zwyrol i malutki piesek na łańcuchu... Nic dodać nic ująć. Oby wilki zeżarły tych psycholi co do jednego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic dziwnego... Ludzie wycinają lasy (czytaj zabierają naturalne środowisko Wilków), na ogromną skalę myśliwi i kłusownicy mordują zwierzęta tłumacząc się że trzeba wystrzelać bo za dużo, ale gdyby tej za dużej liczby saren, dzików, lisów itd nie zabijali to wilki miały by na co polować!
    Człowiek szkodzi Naturze i sobie (ale tego nie widzi, otworzy oczy kiedy będzie za późno)
    A co do psa, to powinna organizacja ratująca zwierzęta (Toz lub Otoz) zainteresować się sprawą czy psiak miał odpowiednie warunki zapewnione!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ktoś może być tak głupi jak autor tego wpisu!?

      Usuń

Prześlij komentarz