Szpital w Słupcy – oszczędności nie dotkną pacjentów


Przynajmniej tak obiecuje starosta Jacek Bartkowiak. Jak informuje Rafał Spachacz, pełniący obowiązki dyrektora szpitala, straty za ubiegły rok to niemal sześćset tysięcy zł.

Że w słupeckim szpitalu źle się działo, wiadomo nie od dziś. Pod koniec ubiegłego roku dyscyplinarnie zwolniona została dyrektor Iwona Wiśniewska, a pełnienie obowiązków dyrektorskich powierzono Rafałowi Spachaczowi (były wiceprezydent Gniezna, następnie dyrektor szpitala w Wągrowcu). Przed weekendem nowy szef przedstawił sytuację finansową szpitala:
Strata za rok 2018 jest bardzo wysoka. Planowaliśmy stratę na poziomie miliona zł; dzięki zaangażowaniu pracowników udało się odzyskać zawieszoną przez Narodowy Fundusz Zdrowia fakturę na 320 tysięcy zł, co było wynikiem podpisania ugody-porozumienia z NFZ-tem. Te pieniądze są przelane na konto szpitala, w związku z czym strata jest umniejszona. Mimo odzyskania tych pieniędzy, strata na dzisiaj, mimo że nie ma jeszcze zakończonego badania bilansu rachunków zysku i strat, wynosi minus 573 700 zł.
W szpitalu źle się działo, w kolejnych latach koszty powinny rosnąć, choćby ze względu na oddanie do użytku nowej części szpitala, a...
ZOZ zachowywał się tak, jakby tego nie widział. Bez podjęcia działań restrukturyzacyjnych, strata już w 2019 roku opiewałaby na kilka milionów zł.
Na dzisiaj nie mamy pewności żadnych zewnętrznych środków związanych z termomodernizacją starej części szpitala, będziemy mieli wydatki niezbędne do połączenie nowej i starej części, stan infrastruktury ZOZ-u w wielu miejscach jest trudny, a często opłakany, niestety – tu mówimy o karetkach, tu mówimy o sprzęcie, wyposażeniu, które było całkowicie zużyte.
Jednym z działań nowego szefostwa jest ograniczenie ilości łóżek w szpitalu. Wygląda to tak:


Oczywiście taka informacja wywołała zaniepokojenie mieszkańców powiatu słupeckiego. Do tego odniósł się starosta Jacek Bartkowiak:
Rozumiem zaniepokojenie, ale to rozwiązanie najlepsze z możliwych: pozwala zachować bezpieczeństwo pacjentów, maksymalnie dopasowuje liczbę łóżek do kontraktu z NFZ i wskaźników wykorzystania tych łóżek na poszczególnych oddziałach naszego szpitala. A przy tym spełnia wymogi nowych przepisów, dotyczących pracy pielęgniarek i położnych. Komentujący tekst nie wiedzą pewnie, że na niektórych oddziałach łóżka wykorzystane były w niespełna dwudziestu procentach. Te oszczędności nie dotkną naszych pacjentów!
Jacek Bartkowiak

Jak wygląda sytuacja szpitala, Jacek Bartkowiak opisywał podczas styczniowej sesji rady powiatu. Dwudziestego grudnia starostwo otrzymało z NFZ kopię korespondencji ze słupeckim szpitalem.
Z analizy otrzymanej dokumentacji wynika, że dyrektor SP ZOZ nie wykazywała należytej dbałości o dobro zakładu pracy. Brak należytego zarządzania finansami doprowadził do powstania strat finansowych w znacznych rozmiarach. Przyczyną powstania szkody było doprowadzenie przez dyrektora do:
Po pierwsze – przedawnienia roszczeń o zapłatę za świadczenie opieki zdrowotnej w latach 2010-2013. Do przedawnienia roszczeń doszło na skutek niepodjęcia w odpowiednim terminie działań mających na celu uzyskanie należnych szpitalowi słupeckiemu płatności za świadczenia udzielone ponad kwoty zobowiązań.
Ponad to – ósmego marca 2018 roku NFZ oddział w Poznaniu nałożył na słupecki szpital karę pieniężną w wysokości 8078 zł i 28 gr. z tytułu udzielenia świadczeń w sposób i w warunkach nieodpowiadających wymogom określonym w przepisach. Kolejna kara została nałożona 3 kwietnia 2018 roku i było to 5346 zł i 25 gr. z tytułu niewykonania przez słupecki SP ZOZ w terminie zaleceń pokontrolnych. Dyrektor SP ZOZ w Słupcy nie wykonała także w odpowiednim terminie obowiązku wypłat ratownikom medycznym dodatków do wynagrodzeń. Wszystkie te, wymienione, naruszenia stanowią ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, co stanowi podstawę rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. I takie rozwiązanie umowy nastąpiło.
Już po objęciu obowiązków przez Rafała Spachacza, do starostwa dotarły kolejne informacje.
To jest, m.in. informacja o niewykonaniu kontraktu w ramach sieci szpitali. Szpital słupecki nie wykonał kontraktu w roku 2018 na kwotę około miliona dwustu tysięcy zł. To skutkować będzie w roku bieżącym zmniejszeniem kontraktu między NFZ a słupeckim SP ZOZ-em na taką właśnie kwotę. I o taką kwotę ten szpital będzie uboższy. I o takie pieniądze mniej procedur medycznych będzie można wykonać dla pacjentów – dla tych, dla których szpital istnieje i dla których ten szpital działa.
Kolejna sprawa: rozbieżności między zawartymi umowami o udzielanie świadczeń zdrowotnych oraz umowami o pracę, a stanem faktycznym. W dokumentacji znajdują się umowy, które są niezgodne z zakładowymi przepisami. Brak zgodności stawek, rodzajów i zakresów udzielanych świadczeń z umowami z lekarzami, którzy świadczą indywidualne praktyki lekarskie. Zdarza się, że lekarz w tym samym czasie dyżuruje w trzech rodzajach i zakresach świadczeń oraz otrzymuje w związku z tym trzykrotną stawkę za wykonywaną pracę.
Kadry. Chyba nie powinienem o tym mówić, ale powiem. W wykazie przedstawionym do NFZ figuruje stu trzydziestu siedmiu lekarzy – brakuje dwudziestu sześciu umów (piętnaście jest rozwiązanych, jedenastu nie ma w ogóle). Czterdziestu siedmiu lekarzy, których wykazywał słupecki szpital do NFZ, nie udziela świadczeń w ramach tegoż SP ZOZ-u. Jeżeli dziewiętnastu lekarzy wykazanych do NFZ nie wykonuje usług medycznych w tym szpitalu, a są wykazywani do rozliczenia, to jest podstawa do tego, żeby na ten szpital nałożyć karę.
Każdy dzień pracy pani Wiśniewskiej na tym stanowisku to jest jazda bez trzymanki na rowerze, który nie ma kół.

Komentarze