Wykoleił się pociąg – maszynista oskarżony


W piątek, 13 maja 2016 roku, w Sośniach (pow. ostrowski) z torów wyleciało dziesięć wagonów. Straty wyniosły 1,7 miliona zł. Teraz prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

Pierwsze wagony przewróciły się na bok, kolejne uderzały w tę część składu – opisywali świadkowie. – Niektóre wybiło nawet na wysokość dwóch-trzech metrów. Niektóre stoją niemal w poprzek torów.

Huk i nic więcej! Budynek się trząsł – skarżyła się kobieta mieszkająca nieopodal dworca. – Sąsiadki dziecko się obudziło, przeraziło się. Odsłoniłam zasłonę w pokoju, to tylko tuman kurzu było widać.

Trasa Oleśnica – Ostrów została całkowicie zablokowana. – Pociągi przewozów regionalnych wprowadziły zastępczą komunikację autobusową pomiędzy Międzyborzem a Granowcem, natomiast pociągi Intercity jadą trasą zmienioną, między innymi przez Ostrów – podawał Karol Jakubowski.

Na szczęście nikomu nic się nie stało. – Pociąg przewoził tłuczeń, dlatego nie było zagrożenia dla życia ani środowiska – tłumaczył Jakubowski.

Jak informowała Małgorzata Łusiak, rzecznik prasowy ostrowskiej policji, maszynista był trzeźwy. Prokuratura jednak oskarżyła go o nieumyślne spowodowanie zdarzenia.

Wbrew ciążącym na nim obowiązku wynikającym i z instrukcji, i z informacji, które posiadał, nie sprawdził sprawności składu kolejowego, którym kierował i to doprowadziło do wykolejenia – uzasadnia  Cecylia Majchrzak, prokurator Prokuratury Okręgowej w Ostrowie.

Trzydziestodwuletniemu maszyniście grozi do pięciu lat więzienia. 

Komentarze