Ukradli samochody za pół miliona zł


Policjanci z Komisariatu Poznań Jeżyce zatrzymali czterech amatorów cudzych samochodów. Międzynarodowa szajka ukradła w Niemczech dwa mercedesy o wartości pół miliona zł. Chcieli je sprzedać w Polsce.

Piątego lutego policjanci dostali „cynk”, że na teren Wielkopolski – w okolice Poznania, wjechały dwa luksusowe mercedesy ukradzione w Niemczech. Samochody zostały zauważone przez patrol. Kierowcy mercedesów nie zatrzymali się jednak do kontroli. Uciekli uciekając w okolice poznańskiej Woli. Tam porzucili samochody.

Funkcjonariusze z Jeżyc rozpoczęli poszukiwania złodziei. Domyślili się, że mogą oni „ewakuować” się z Poznania autobusem PKS. Przypuszczenia okazały się trafne – dwóch poszukiwanych zatrzymano na dworcu PKS przy kasie biletowej. Kolejnych dwóch znaleziono na dworcu PKP – chcieli kupić bilety na pociąg do Berlina.

Wszyscy zatrzymani mieszkają w Niemczech. To międzynarodowa szajka: dwudziestoletni obywatel Sri Lanki, jego rówieśnik z Serbii, rok starszy Libańczyk (z niemieckim obywatelstwem) i najstarszy – dwudziestodwuletni Rosjanin.

Jak ustalili policjanci z Jeżyc, mężczyźni w nocy z 2 na 3 lutego włamali się do wypożyczalni samochodów i ukradli dwa sejfy, w których były m. in. kluczyki od aut. Następnie ukradli dwa mercedesy, które chcieli sprzedać w Polsce.

Zatrzymani usłyszeli zarzuty, m.in. związane z przestępczością samochodową i  niezatrzymaniem się do kontroli. Wszyscy trafili do aresztu (na razie na trzy miesiące).

Grozi im do 5 lat więzienia, ale sprawa jest rozwojowa – informuje Piotr Garstka z biura prasowego wielkopolskiej policji.

Komentarze